Śniło mi się, że znalazłam się w kraju, którego nie znałam. Obywatelom rozdawano instrukcję obsługi państwa. Kiedy próbowałam je uruchomić, wybiło korki. Przewód zasilający nadzieję nie działał. Na ekranach wyświetlano filmy partyjnego niepokoju. W domowych gniazdkach dochodziło do coraz większych rodzinnych spięć. Ktoś komuś czyścił pamięć. Włączały się czerwone światełka. Naród tracił zasilanie.

Po prostu, jak w piosence: „Sen jak co dzień, zwykły sen jak co dzień”...



 
Fot. Danuta Węgiel

 

Ewa Lipska – krakowianka, poetka, felietonistka, niegdyś redaktorka działu poezji Wydawnictwa Literackiego i dyrektorka Instytutu Polskiego w Wiedniu, członkini polskiego i austriackiego Pen Clubu oraz Polskiej Akademii Umiejętności i Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Ostatnio za całokształt twórczości otrzymała Wrocławską Nagrodę Poetycką Silesius.

STYCZNIOWY NUMER JUŻ W SPRZEDAŻY!


Okiem Beresia:
Szef i Jego książki

 

Z najwyższej półki: Miasto książki
- Krzysztof Burnetko

Pasy pany: Felieton na ostatnią stronę
- Jerzy Pilch

Na czerwonym świetle