Kraków - Niemcy

Wielkanoc 2016 spędziłem w Izraelu. Co prawda najważniejszego nabożeństwa wielkanocnego, mszy rezurekcyjnej, wysłuchałem z towarzyszącą mi żydówką Ewą Sroką nie w Jerozolimie, a w polskim kościele w nadmorskiej Jaffie, ale udało mi się podczas tego pobytu odwiedzić wszystkie święte miejsca. Ewa ostatni raz w katolickim kościele była ponad 50 lat temu i przez całą mszę czekała na kolędę Wśród nocnej ciszy, którą pamiętała z dzieciństwa. Rozczarowana była, że śpiewaliśmy tylko Wesoły nam dziś dzień nastał i Chrystus zamartwychwstan jest.

Więcej…

Bożonarodzeniowy Jarmark Dzieciątka Jezus w Norymberdze

Email Drukuj PDF

Zimowy, zapadający szybko zmierzch, sprawia że wysoka na prawie 20 metrów, niegdysiejsza fontanna Schoenerbrunnen wydaje się jeszcze wyższa i jeszcze piękniejsza, zaś bryła Frauenkirche - Kościoła Najświętszej Marii Panny, który w XIV wieku stanął ponoć na miejscu dawnej synagogi, jeszcze masywniejsza, niż jest w rzeczywistości.

 

Więcej…

Rubinowe gody: Kraków - Lipsk

Email Drukuj PDF

Lipsk podobnie jak Kraków kocha jubileusze. Właśnie minęło 40 lat partnerstwa i współpracy między obydwoma miastami.

 

Więcej…

Wystawa: Luterańskie katedry Niemiec. Miesięcznik "Kraków" zaprasza

Email Drukuj PDF

Zwykło się mówić o tolerancji dla innego wyznania. Tolerancja jest odpowiednia, akuratna, na miejscu i na czasie. Nowoczesny Europejczyk, obywatel Zjednoczonej Europy z definicji winien być tolerancyjny. Inaczej przecież być nie może. Ale od tolerancji mocniejsza jest ciekawość. To ciekawość pchnęła mnie do tego, by zobaczyć i sfotografować luterańskie katedry Niemiec. Zwłaszcza, że za 2 lata minie dokładnie 500 lat od momentu, gdy Marcin Luter na drzwiach kościoła zamkowego w Wittenberdze przybił 95 tez, które stały się zaczątkiem reformacji i początkiem rozdziału. Dzisiaj Luteranie mają w Niemczech 13 katedr, a w zasadzie 14 łącznie z konkatedrą św. Piotra w Bautzen, która jest najstarszym i największym kościołem symultanicznym tzn. użytkowanym zarówno przez katolików jak i luteran.

 

Więcej…

Berlin - niedoceniana metropolia

Email Drukuj PDF

Zafascynowani Tajlandią, Singapurem, wyspą Bora Bora, Malediwami. Dubajem czy Abu Dhabi zaniedbujemy i lekceważymy zupełnie – jak to trafnie definiują Rosjanie – tzw. bliską zagranicę. I chociaż pokolenie, dla którego przez całą dekadę lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku jedyną możliwą do osiągnięcia „zagranicą” był wyjazd na dowód osobisty i książeczką walutową do Berlina, powoli przechodzi do mniejszości to w naszych peregrynacjach, zupełnie niesłusznie omijamy to miasto szerokim łukiem.

Więcej…

Więcej artykułów…

Strona 1 z 2