Wpadła mi ostatnio w ręce osobliwa lektura, a mianowicie pamiętniki Odona Bujwida Osamotnienie. Czytał pan?

– Czytałem – fascynująca to rzecz. Kapitalne źródło do poznania wybitnego naukowca i ogromnie interesującego człowieka, a jednocześnie świetnym językiem napisane przejmujące studium starości, smutku, samotności. Aż trudno uwierzyć, że wcześniej nasz znakomity bakteriolog pisywał jedynie teksty naukowe. Pamiętnik, w którym dał upust swemu talentowi pisarskiemu, zaczął tworzyć późno, dopiero kiedy ukończył 75 lat.

Więcej…

Plotka o niewierności królowej gruchnęła w 1427 roku, gdy czwarta żona Jagiełły, królowa Zofia Holszańska była brzemienna z trzecim synem królewskim (Kazimierz, późniejszy Jagiellończyk). Kto mógł być jej autorem i czemu lub komu plotka ta miała służyć? Tego nigdy tak do końca nie ustalono. Jedno jest pewne: Jan Długosz pisząc swe Kroniki, fragmenty związane z życiem Jagiełły redagował 30 lat po śmierci władcy, znajdując się pod przemożnym wpływem kardynała Zbigniewa Oleśnickiego, który Jagielle był wyjątkowo nieżyczliwy. Oczywiście Kroniki sławnego królestwa polskiego Jana Długosza, obejmujące dzieje Polski od czasów legendarnych do 1480 roku (w 12 księgach), zajmują poczesne miejsce w średniowiecznej historiografii europejskiej, jednak wiele przytoczonych przez niego plotek związanych z życiem Jagiełły i jego bliskich okazało się, w świetle późniejszych badań historyków, wyssanych z palca. Tu od razu wypada powiedzieć, że plotek tych Długosz sam nie wymyślał, a jedynie przytaczał, ale za to z dającą się odczuć satysfakcją.

Na dobrą sprawę aż trzy żony Jagiełły posądzano o wiarołomstwo (Jadwigę, Annę i Zofię). „Darowano” jedynie Elżbiecie Granowskiej, ta bowiem po zaledwie trzech latach małżeństwa zmarła na suchoty. Jeśli mowa o Jadwidze Andegaweńskiej to plotki dotyczą jej przedmałżeńskich perypetii. Jak wiadomo, ta córka króla Ludwika Węgierskiego i Elżbiety Bośniaczki już w dzieciństwie (1378) została zaręczona z austriackim księciem Wilhelmem Habsburgiem. Miała wtedy cztery lata, a on dziesięć. Uroczystość odbyła się na zamku w Haimburgu nad Dunajem, a przyszły związek błogosławił arcybiskup Dymitr w obecności króla Ludwika i królowej Elżbiety.

Więcej…

Siedem milionów kwiatów cebulowych, tysiąc sześćset odmian, piętnaście kilometrów ścieżek, trzydzieści dwa hektary powierzchni – za tymi liczbami kryje się jeden z najpiękniejszych ogrodów ziemi, holenderskie Keukenhof, gdzie od 67 lat wczesną wiosną zjeżdżają rok w rok setki tysięcy turystów z całego świata.

WIĘCEJ...

Przychodził zwykle z przedwiosenną odwilżą i wiatrem halnym, który strącał z dachów i okapów sople wraz z nawisami śniegu. Dziennik „Czas”, który niemal od swego powstania zawsze na początku miesiąca pisał o zjawiskach pogodowych w tym okresie roku, zauważał, że według wieloletnich obserwacji wraz z marcem zaczyna się przedwiośnie – termometry wskazują w dzień nieraz i + 10°C, nocne mrozy ...

WIĘCEJ...

24 października 2016 rok. Bytom. Matka przywozi do szpitala trzyletniego syna, który skarży się na bóle brzucha, wymiotuje. Chłopiec został ciężko pobity przez jej konkubenta. Lekarze musieli usunąć dziecku fragment jelita.

WIĘCEJ...

WIĘCEJ...

Zainteresowanie i pasję do fotografii wzbudził w nim dziadek, Juliusz Ippoldt, germanista. – Fotografowali też ojciec i wujek – mówi Lesław Pizło, wspominając swój dom rodzinny, gdzie fotografia obecna była od zawsze… Mając dziesięć lat, przedwojennym voigtländerem, dwuobiektywową lustrzanką, fotografował najbliższe otoczenie: rodzinę, dom, ulice Krakowa, szkolny teatr (w „piątce”) i kolegów.

WIĘCEJ...

– Urodził się Pan w Opolu, studiował w Poznaniu, a później w Wiedniu i Berlinie pod kierunkiem m.in. prof. Olgi Parchomienko i Alfreda Staara. Jest Pan teraz gościnnym profesorem Centralnego Konserwatorium w Pekinie. A jednocześnie od prawie trzech lat prowadzi Pan jako dyrektor artystyczny Myślenicką Orkiestrę Kameralną CONCERTINO. To jakoś zupełnie nie po drodze?

WIĘCEJ...

„Dobrze, dobrze być cysorzem”– nie bez racji śpiewał Tadeusz Chyła, dodając, że „cysorz to mo klawe życie”.

WIĘCEJ...

O smogu i jego przyczynach napisano już chyba wszystko. Mało kto zadał sobie jednak trud zbadania, dlaczego ten problem aż tak bardzo dotknął Małopolskę, a ominął sąsiednią Słowację. Nie oznacza to wcale, że jakość powietrza na Słowacji jest idealna. Nie ma tam jednak armagedonu smogowego związanego z ogrzewaniem domów i mieszkań, bo te są głównie opalane gazem lub podłączone do sieci ciepłowniczej.

Dobre przeanalizowanie przykładu Słowacji może dać nam odpowiedź, jak skutecznie walczyć ze smogiem w Małopolsce.

WIĘCEJ...

Mieszkańcy Wolnego Miasta Krakowa (1815–46) to nie tylko osiadłe od dziesięcioleci mieszczańskie rodziny. Powszechną praktyką wśród ...

WIĘCEJ...

Babcia sprzed lat to zapach ciasta, herbata z malinami albo mleko ...

WIĘCEJ...

Krakowskie psy: charcik Dżimuś – ulubieniec dyrektora Biblioteki Jagiellońskiej, prof. Karola Estreichera starszego, mopsiczka Gypsia księżnej Wandy z Ossolińskich Jabłonowskiej, bokserka Farsa Kernówna Ludwika Jerzego Kerna, Fafik redaktora naczelnego „Przekroju” Mariana Eilego (pies miał niemalże etat w redakcji), psy Radża, Dick, Pegaz, Bartek i Proton Stanisława Lema, czy wreszcie znany z ronda ...

WIĘCEJ...

Ewolucja, rozwój i współpraca

z Katarzyną Olesiak dyrektorem Wydziału Kultury i Dziedzictwa Narodowego UMK rozmawia Jacek Balcewicz

WIĘCEJ...