Ania ma trochę ponad trzydzieści lat. Jest żoną i znowu mamą. Znowu, bo zanim na świecie pojawiła się Anielka – pod sercem nosiła Krzysia. Małego chłopca, który nie zdążył poznać młodszej siostry.

Anielka

Po doświadczeniu z wyjątkowym Krzysiem Ania pragnęła, aby kolejne dziecko, o ile kiedyś się pojawi, było zwyczajne; po prostu takie, jak setki innych dzieci. Pragnienia, jak widać, się spełniają, bo dziewięć miesięcy temu Tabajowie powitali na świecie dziewczynkę. Zdrową, śliczną i – tak jak Ania i Michał chcieli – zwyczajną. Ich Anielka wyjątkowe ma tylko rzęsy, długie i gęste. Spogląda spod nich czasem wesoło, czasem poważnie, czasem przenikliwie. Tak jak patrzył Krzyś, który – w co wierzy Ania – wyjednał im gdzieś za chmurką zgodę, żeby ta mała, rezolutna kobietka pojawiła się na świecie.

Od początku ciąży wszystko przebiegało modelowo, a mimo to każde badanie USG było dla przyszłych rodziców – solidnie doświadczonych przez los – stresującym przeżyciem. Ulga przychodziła dopiero po słowach lekarza: wszystko dobrze. Rankiem 8 lipca zeszłego roku Tabajowie poczuli ciepło rączek swojego dzieciątka. – Mieliśmy łzy pod powiekami. Oczka córeczki, czarne jak koraliki, były podobne do tych Krzysiowych, które mieliśmy w pamięci. No i były zdrowe, trochę zdziwione, ale radosne!

Więcej…

Mój mąż nigdy nie miał poczucia własności, jest bardzo hojny” – tak Adama Karola Czartoryskiego określa jego libańska żona Josette Calil w wywiadzie, jakiego książę udzielił hiszpańskiemu dziennikowi „ABC” w styczniu bieżącego roku. Czytając ten wywiad, nie znajdujemy jednakże dowodów na poparcie tych słów. Wręcz przeciwnie – Adam Karol Czartoryski wyraźnie podkreśla kilkakrotnie, że kolekcja i budynki były jego własnością, otrzymaną w spadku. To silne poczucie własności miał nadal po roku 1991, kiedy to utworzył Fundację i aktem notarialnym przekazał jej zbiory. Nadal czuł się ich właścicielem, mającym decydujący wpływ na ich losy. Tak jakby utworzenie Fundacji było jedynie trikiem prawnym.

Dlatego w grudniu ubiegłego roku mógł – jak sam mówi – zbiory Czartoryskich „podarować” państwu polskiemu (a może sprzedać? co w istocie uczynił: darował czy sprzedał?) – chociaż nie był ich właścicielem już od ćwierćwiecza. Wbrew słowom Czartoryskiego o darze kolekcja została zakupiona za 100 milionów euro. Darowane natomiast są budynki. Nieprawdą jest, że „prasa źle zinterpretowała” to, co stało się w grudniu 2016, przecież sam Czartoryski podpisał w imieniu Fundacji umowę sprzedaży zbiorów.

Więcej…

Pod koniec stycznia „ABC”, znany hiszpański dziennik o profilu konserwatywno-monarchicznym, ukazujący się od 1903 roku, opublikował rozmowę z księciem Adamem Karolem Czartoryskim na temat ubiegłorocznej sprzedaży przez niego rodzinnej kolekcji państwu polskiemu („Po raz pierwszy opowiada »ABC« wszelkie szczegóły transakcji” – reklamuje się dziennik). Ponieważ tekst ten naszym zdaniem wymaga polemiki, chcieliśmy przedstawić go naszym Czytelnikom w całości. Niestety, do chwili skierowania tego numeru „Krakowa” do druku nie otrzymaliśmy zgody „ABC” na przedruk. Dlatego przedstawiamy poniżej omówienie wywiadu z obszernymi cytatami.

Więcej…

- Nie bardzo wierzę w futurologię i wszelkie plany zbyt daleko wybiegające w przyszłość. Naturalnie, trzeba znać kierunek, w jakim się zmierza, ale już drogę nie zawsze można dokładnie wytyczyć, nie wszystkie okoliczności przewidzieć. Tym bardziej, gdy zmienia się ekipa sprawująca władzę...

- … panuje u nas zasada, że wszystko co robili poprzednicy jest złe.

WIĘCEJ...

Urodził się w roku, w którym skonstruowano bombę atomową. Studia ukończył, gdy człowiek wylądował na Księżycu. Uprawiana przez niego dziedzina fizyki nie zanotowała jeszcze osiągnięcia podobnej miary, ale rok, w którym to nastąpi, zapewne zostanie odnotowany jako kolejna przełomowa data w dziejach ludzkości. Skok cywilizacyjny, jaki ów przełom za sobą pociągnie, może zmienić otaczającą nas rzeczywistość nawet bardziej niż bomba atomowa czy lądowanie na Księżycu.

WIĘCEJ...

 

WIĘCEJ...

Piwniczność – najlepszy towar eksportowy Krakowa. Chyba w żadnym mieście muzyka nie jest tak dosłownie undergroundowa. Nie idzie jednak o częstotliwość występowania historycznych podziemi, a klaustrofobiczny klimat otoczenia starymi murami i knajpianą dekadencją.

Generalizuję, ale w muzyce niezwykle ważne jest to „coś” ...

WIĘCEJ...

Siedzi na siwym koniu i ze wzgórza dowodzi japońską armią podczas ataku na siły ...

WIĘCEJ...

W wieku 81 lat zmarł profesor Jerzy Vetulani - znany krakowski neurobiolog i biochemik. Przypominamy spotkanie z profesorem, które odbyło się w Teatrze Groteska w ramach cyklu Kod Mistrzów, 10 stycznia br.

WIĘCEJ...

Karolina Palcha-Wojciechowska z Muzeum Etnograficznego w Krakowie opowiada o od-nowie wiosennej świata i Od-nowie krakowskiego muzeum.

WIĘCEJ...


Pierwsze doświadczenia z przesyłaniem i odbiorem fal radiowych sięgają połowy lat ...

WIĘCEJ...

Rozmowa z Michałem Niezabitowskim, dyrektorem Muzeum Historycznego m. Krakowa

WIĘCEJ...

Przeciwieństwem mądrości obywatelskiej, którą każdy powinien w sobie nosić, jest ignorancja.

Z Jerzym Baczyńskim, redaktorem naczelnym tygodnika „Polityka”, 12. laureatem medalu Za mądrość obywatelską, rozmawia Jacek Balcewicz.

WIĘCEJ...

Plotka o niewierności królowej gruchnęła w 1427 roku, gdy czwarta żona Jagiełły, królowa Zofia Holszańska była brzemienna z trzecim synem królewskim (Kazimierz, późniejszy Jagiellończyk). Kto mógł być jej autorem i czemu lub komu plotka ta miała służyć? Tego nigdy tak do końca nie ustalono. Jedno jest pewne: ...

WIĘCEJ...

WIĘCEJ...